Baza wiedzy

Poradnik dłużnika: jak nie doprowadzić do egzekucji zobowiązań kredytowych

Zaciągając dług lub pożyczkę, patrzymy w przyszłość optymistycznie. Nie przychodzi nam na myśl, że pożyczając nawet niewielką kwotę, ryzykujemy utratą całego majątku. Dlatego nie zabezpieczamy się na taką ewentualność. I dlatego tak wiele osób wpada w pułapkę zadłużenia, co kończy się utratą całego majątku. Tymczasem za cenę rozwagi możemy zapewnić sobie wyjścia awaryjne nawet w sytuacjach, gdy nasza płynność finansowa jest poważnie zagrożona. By uniknąć kłopotów z obsługą zadłużenia, najlepiej podjąć działania już na etapie projektowania zaciągnięcia kredytu lub pożyczki. W bardzo wielu przypadkach będziemy bowiem mogli wytypować konkretny produkt finansowy, który jest pod tym względem bezpieczniejszy od innych. I jeśli nawet jesteśmy przekonani, że kłopoty nas nie dotyczą, to warto tę okoliczność uwzględnić przy zaciąganiu długów, bo życie potrafi zaskakiwać. A pewnych działań nie da się wykonać bez odpowiednio wcześniejszego zapewnienia sobie alternatywy, choćby na wszelki wypadek.

Maksymalnie bezpieczny kredyt

Najistotniejszą okolicznością jest właściwe zaprognozowanie swoich możliwości finansowych, a więc dokonanie analizy zdolności kredytowej z projekcją w czasie. Dotyczy to przede wszystkim kredytów zaciąganych na dłuższy okres, a więc na trzy lata lub dłużej. Jak widać, nie odnosi się to tylko do kredytów hipotecznych, ale i innych, gdy pożyczamy pieniądze np. na zakup samochodu, mebli czy wszelkiego sprzętu na wyposażenie gospodarstwa domowego.

Bank czy inny pożyczko- lub kredytodawca ocenia nasza zdolność kredytową w oparciu o dochody i wydatki z dnia, w którym składamy wniosek o kredyt lub pożyczkę. Jeśli jesteśmy przy tym mocno zdeterminowani, dostaniemy taką kwotę, którą jesteśmy w stanie na bieżąco spłacać, nie zachowując żadnej rezerwy dochodowej na nieprzewidziane wydatki.

Tymczasem pierwsze ryzyko, które w takim przypadku się pojawia, dotyczy wzrostu oprocentowania np. wskutek inflacji i podwyższania stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Nawet jeśli nasze dochody nie spadną (ale i też w tym czasie znacząco nie wzrosną), szybko może pojawić się kłopot z obsługą zadłużenia, bo zwyczajnie zabraknie nam pieniędzy, by kredyt spłacać. Trzeba bowiem pamiętać, że kredyty zaciągane na dłużej niż 12 miesięcy prawie zawsze są oprocentowane według zmiennej stopy procentowej.

Gdy kredyt jest na dodatek udzielany w walucie obcej, dochodzi ryzyko kursowe. Każdy wzrost wartości euro, franka szwajcarskiego czy innej waluty zastosowanej w umowie kredytowej powoduje automatycznie wzrost raty kapitałowej oraz odsetkowej spłacanego kredytu. Przy braku rezerw grozi to zakłóceniami w spłacie długu, co może prowadzić do wypowiedzenia umowy kredytowej przez bank, a przy braku środków na natychmiastową spłatę kredytu zakończyć się działaniami windykacyjnymi przez komornika.

Kolejne ryzyka dotyczą już sytuacji konkretnego kredytobiorcy. Może się zdarzyć, że nasze dochody spadną wskutek utraty pracy, nawet zupełnie niezawinionej i nieoczekiwanej, np. wskutek bankructwa pracodawcy. Nie możemy wykluczyć choroby lub innego nieszczęśliwego zdarzenia, które mało że ograniczy nasze dochody, to dodatkowo może skutkować potrzebą dodatkowych, nieplanowanych wcześniej wydatków. Takie wydatki może za sobą pociągnąć także zmiana sytuacji rodzinnej: związanie się z inną osobą czy pojawienie się dzieci. Ale równie negatywne skutki dla zdolności kredytowej nieść może konflikt w związku, a w konsekwencji separacja lub rozwód. Nawet jeśli wskutek tego ostatniego zdarzenia formalnie status majątkowy się nie pogorszy, to przy braku porozumienia często trudno sprawnie obsługiwać nawet wspólne zadłużenie.

Wariant dłuższej spłaty

W takim razie, zwłaszcza jeśli nie mamy już zgromadzonych oszczędności, po które moglibyśmy sięgnąć w przypadku sytuacji kryzysowej, zaciągając kredyt lub pożyczkę nie powinniśmy decydować się na ustalenie wysokości spłat kredytu bliskich pełnym naszym możliwościom finansowym w danym momencie. Jeżeli jesteśmy zdeterminowani kwotą, którą chcemy pożyczyć, można tego uniknąć, wybierając wariant dłuższej spłaty.

Co istotne, w przypadku kredytów zaciąganych na okres kilku lat bank ma prawo do stałego monitorowania naszej zdolności kredytowej. Daje mu to treść przepisu art. 70 prawa bankowego. Zgodnie z nią bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy. Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. Kredytobiorca jest obowiązany przedłożyć na żądanie banku dokumenty i informacje niezbędne do dokonania oceny tej zdolności. Kredytobiorca jest obowiązany umożliwić podejmowanie przez bank czynności związanych z oceną sytuacji finansowej i gospodarczej oraz kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu.

Ponadto, zgodnie z art. 74 przywołanej ustawy, w czasie obowiązywania umowy kredytu kredytobiorca jest obowiązany przedstawić - na żądanie banku - informacje i dokumenty niezbędne do oceny jego sytuacji finansowej i gospodarczej oraz umożliwiające kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu.

Często zdarza się, że w okresach półrocznych lub krótszych bank wymaga od kredytobiorcy zaświadczenia o zarobkach. Jeśli zdarzy się, że akurat termin takiego badania przypadnie na czas, gdy utraciliśmy pracę, to nawet terminowa spłata zobowiązania (np. z posiadanych oszczędności) może nie powstrzymać banku przed działaniami windykacyjnymi.

W takiej sytuacji prawo bankowe daje bowiem kredytodawcy prawo dość daleko idących działań. W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu. W pierwszym przypadku może to oznaczać konieczność zwrócenia od razu znacznej części pożyczonego kapitału, a w drugim wręcz prawo banku do postawienia kredytu w stan natychmiastowej spłaty całego zobowiązania: kapitału oraz odsetek. Nieco inaczej, korzystniej dla kredytobiorcy, ta kwestia jest uregulowana w prawie, jeśli zobowiązanie jest kwalifikowane do kredytów konsumenckich, o czym szczegółowo - niżej.

PRZYKŁAD: WYDŁUŻENIE UMOWY KREDYTOWEJ

Jeśli z oceny kredytowej wynika, że możemy spłacać co miesiąc 1500 zł, a chcemy pożyczyć 40 000 zł, to zamiast zawrzeć umowę kredytową na trzy lata, wydłużmy okres spłaty o rok lub dwa, tak by suma kosztów obsługi zadłużenia (kapitał i odsetki) nie przekraczały 1200 zł miesięcznie. W ten sposób będziemy zabezpieczeni nawet na wzrost kosztów obsługi zadłużenia o 25 proc., czyli z 1200 zł do 1500 zł. Co prawda, taki wariant sprawi, że będziemy musieli zapłacić odsetki za dłuższy okres kredytowania, ale można ten koszt zminimalizować, tworząc z nadwyżek oszczędności, z których - o ile nie zajdą żadne okoliczności zwiększające koszt obsługi zadłużenia - spłacimy kredyt przed terminem.

ZADŁUŻENIE PRZETERMINOWANE W UMOWIE

Umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać informację o rocznej stopie oprocentowania zadłużenia przeterminowanego oraz warunki jej zmiany, a także informację o innych kosztach ponoszonych przez konsumenta w związku z niewykonaniem przez niego zobowiązań wynikających z umowy, w tym o kosztach upomnień lub wezwań do zapłaty, kosztach sądowych i postępowania egzekucyjnego.

Kredyt lub pożyczka konsumencka

Jeśli jesteśmy dopiero przed zawarciem umowy kredytowej i poszukujemy sposobów zminimalizowania ryzyka, to poza stroną finansową ważne są okoliczności, w jakich będziemy spłacać dług. Zarówno w zakresie spłaty zobowiązania przed terminem, jak i trybu wypowiadania umowy kredytowej, najlepszym wariantem jest skorzystanie z kredytu lub pożyczki, które spełniają kryteria kredytu konsumenckiego. Podlegają one bowiem specjalnej ochronie zawartej w ustawie o kredycie konsumenckim.

Kredytem konsumenckim jest praktycznie każdy kredyt lub pożyczka, zarówno gotówkowa, jak i służąca rozłożeniu płatności na raty, w wysokości nieprzekraczającej 80 tys. zł, udzielone na cel niezwiązany bezpośrednio z działalnością gospodarczą. Od połowy lutego 2006 r. są to też kredyty budowlane i hipoteczne nieprzekraczające tej kwoty (wcześniej nie były objęte ochroną konsumencką kredyty tego typu nawet w wysokości niższej od limitu 80 tys. zł). W przypadku kredytów walutowych, dla ustalenia, czy podlegają one jeszcze ochronie przepisom konsumenckim, ich wartość przelicza się na złote według średniego kursu NBP z dnia poprzedzającego zawarcie umowy kredytu lub pożyczki.

Wypowiedzenie umowy kredytowej

Jednym z przywilejów kredytobiorcy z tytułu zakwalifikowania jego zobowiązania do kategorii kredytów konsumenckich jest znacznie trudniejsze wypowiedzenie umowy kredytowej.

Ogólna regulacja zawarta w prawie bankowym daje bankowi prawo do wypowiedzenia umowy niemalże przy każdym naruszeniu jej warunków. Termin wypowiedzenia, o ile strony nie określą w umowie dłuższego terminu, wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy - siedem dni.

Wypowiedzenie umowy kredytu z powodu utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej lub zagrożenia jego upadłością nie może nastąpić, jeżeli bank zgodził się na realizację przez kredytobiorcę programu naprawczego.

Przepis ten stosuje się przez cały okres realizacji programu naprawczego, chyba że bank stwierdzi, iż program naprawczy nie jest w sposób należyty realizowany.

Jeśli jednak kredyt został zakwalifikowany do kategorii konsumenckiej, bank może wypowiedzieć umowę tylko jeżeli konsument nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności. Może to zresztą uczynić dopiero po uprzednim wezwaniu konsumenta, w trybie określonym w umowie kredytowej, do zapłaty zaległych rat lub ich części w terminie nie krótszym niż siedem dni od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy. Termin wypowiedzenia umowy nie może być krótszy niż 30 dni.

Spłata kredytu przed terminem

Także w zakresie spłaty kredytu przed terminem znacznie korzystniejsze warunki ma kredytobiorca wówczas, gdy jego zobowiązanie kwalifikuje się do kategorii konsumenckiej.

Konsument jest uprawniony do spłaty kredytu przed terminem określonym w umowie. Termin dokonania spłaty powinien odpowiadać terminom wnoszenia rat określonym w umowie. W takim przypadku konsument jest obowiązany jedynie poinformować kredytodawcę o zamiarze wcześniejszej spłaty kredytu najpóźniej w terminie trzech dni przed jej dokonaniem.

Ponadto jeżeli konsument spłaca kredyt przed terminem, wówczas w przypadku kredytu oprocentowanego nie jest zobowiązany do zapłaty oprocentowania za okres po spłacie kredytu. A w przypadku kredytu nieoprocentowanego konsument ma prawo do zmniejszenia zapłaconych kredytodawcy prowizji i opłat proporcjonalnie do okresu, o który skrócono czas korzystania z kredytu. Za wcześniejszą spłatę kredytu kredytodawca nie może zastrzec prowizji. Kredytodawca obowiązany jest rozliczyć się z konsumentem w terminie 14 dni od dnia dokonania spłaty kredytu.

Natomiast w przypadku kredytów niespełniających kryteriów długu konsumenckiego, o ile umowa kredytu nie stanowi inaczej, termin spłaty kredytu jest terminem zastrzeżonym na rzecz obu stron. Tylko w przypadku gdy strony ustaliły termin spłaty kredytu dłuższy niż rok, kredytobiorca może wypowiedzieć umowę, ale z zachowaniem terminu trzymiesięcznego. Jeśli w umowie tego nie zastrzeżono, kredytodawca nie musi zwracać nawet części prowizji, a nawet może żądać kary umownej za spłatę kredytu przed terminem.

Wynika z tego jednoznacznie, że o ile mamy do wyboru możliwość skorzystania z pożyczki spełniającej kryteria kredytu konsumenckiego lub innego kredytu, z punktu widzenia ograniczenia ryzyka związanego z nieprzewidywalnymi sytuacjami zwiększającymi ryzyko komplikacji ze spłatą długu, warto zdecydować się na ten pierwszy.

Jak zabezpieczyć się przy zawieraniu umowy

O wariantach na trudne czasy warto też pomyśleć, w momencie gdy będziemy przystępowali do zawierania umowy kredytowej. Warto zadbać, by znalazły się w niej regulacje dotyczące możliwości wydłużenia okresu spłaty kredytu, zmiany jego waluty itp. Banki niekiedy gotowe są do udzielania karencji, np. możliwości zawieszenia spłaty jednej raty kapitałowej w ciągu roku. Jeśli jest taka możliwość, warto ją sobie zastrzec w umowie, nawet na wszelki wypadek, gdyby później miało się okazać, że z takiej opcji nie skorzystamy.

Z tego punktu widzenia ważny też jest sposób naliczania odsetek. Jak już o tym była mowa, standardem jest, że w przypadku kredytów zaciąganych na okres dłuższy niż rok stosuje się w umowach zmienną stopę procentową. Pozwala ona obniżyć koszt obsługi zadłużenia, gdy spadają stopy procentowe ustalane przez Radę Polityki Pieniężnej - albo decyzją kredytodawcy na zasadach ustalonych w umowie kredytowej, albo wskutek ruchu stóp na rynku międzybankowym, gdy oprocentowanie jest ustalane według wskaźnika WIBOR, LIBOR itp. Ale równie ważny jest tryb spłaty odsetek.

Większość kredytobiorców preferuje raty równe, co oznacza, że w pierwszych miesiącach spłaty część kapitałowa stanowi proporcjonalnie mniejszą część w spłacie niż odsetki; dopiero później proporcje zmieniają się. Z punktu widzenia bezpieczeństwa obsługi zadłużenia lepszym rozwiązaniem jest spłata równych rat kapitałowych z odsetkami naliczanymi na bieżąco. Wówczas bowiem raty (stanowiące część kapitałową oraz odsetkową) maleją. Dług jest wówczas łatwiej obsługiwać, bo mamy coraz mniej do spłaty. A gdy stopy rosną, to rata kredytu, jeśli nawet przestaje się obniżać, to przynajmniej nie rośnie.

Kredytobiorca, który już obsługuje spłatę swojego zadłużenia, w przypadku sytuacji awaryjnych może mieć dużo mniejsze pole manewru, jeśli przed zawarciem umowy o kredyt lub pożyczkę nie zadbał o regulacje ułatwiające mu działanie w takiej sytuacji.

W związku z tym mankament ten trzeba nadrobić, chociażby częściowo, przystępując maksymalnie szybko do działania. Gdy bowiem zaczną się kłopoty i bank się w nich zorientuje, powstrzymanie go przed działaniami windykacyjnymi może być wręcz niemożliwe.

Pułapka kredytu na długi

Kredytobiorcy, którzy zaczynają mieć kłopoty z terminową obsługą zadłużenia, masowo obierają sposób działania, który w prostej linii prowadzi do pułapki zadłużenia. Zamiast realnie ocenić swoją sytuację i podjąć działania mające na celu obniżenie kosztów obsługi zadłużenia w najprostszy sposób - poprzez sięgnięcie po tańszy kredyt refinansowy, konsolidację długu czy wydłużenie okresu spłaty, sięgają po środki zwiększające zadłużenie. Ci, którzy posiadają karty kredytowe, ratują swoją płynność finansową, finansując bieżące wydatki z karty lub nawet podejmując z niej gotówkę dla spłaty rat kredytowych. Jeśli ich sytuacja finansowa nie poprawi się wskutek szybkiego przypływu gotówki, np. z racji wyższych dochodów - co zdarza się przecież rzadko - ratując na krótko swoją sytuację finansową w dłuższej perspektywie wpadają w jeszcze większe zadłużenie. Po wyczerpaniu limitu kredytowego na karcie nie można już dalej zasilać się za jej pomocą, natomiast koszty obsługi zadłużenia ujawniają się ze zdwojoną siłą.

Bywa, że w tej sytuacji dłużnicy sięgają po drugą i kolejne karty, często nawet nie uświadamiając sobie, że w ten sposób wpadają w sytuację bez wyjścia. Gdy bowiem długi zostaną windykowane, a majątku nie wystarczy na pokrycie pełnych zobowiązań, znajdą się w sytuacji, że niespłacony dług, wskutek doliczania do niego odsetek według maksymalnej stawki dla przeterminowanych zobowiązań (aktualnie 29 proc.) będzie już rósł do końca ich życia.

PRZYKŁAD: NOWY KREDYT NA WYDŁUŻENIE SPŁATY

Trzy lata temu zaciągnęliśmy na cztery lata kredyt w wysokości 48 tys. zł. Spłacamy z tego tytułu miesięcznie ok. 1,2 tys. zł. Z powodu wzrostu wydatków na utrzymanie mamy kłopot z wyasygnowaniem co miesiąc takiej kwoty na obsługę długu. Ponieważ zostało nam do spłaty 12 tys. zł kapitału, możemy wziąć nowy kredyt w takiej wysokości, np. na 2 lata. Wówczas miesięczna rata obniży się nam niemal o połowę, do około 600 zł, albo na trzy lata - by zmniejszyć miesięczne obciążenie z tego tytułu do ok. 450 zł miesięcznie.

OGRANICZENIE OPŁAT PRZY KREDYCIE KONSUMENCKIM

Łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki, z wyłączeniem udokumentowanych lub wynikających z innych przepisów prawa kosztów, związanych z ustanowieniem, zmianą lub wygaśnięciem zabezpieczeń i ubezpieczeń (w tym kosztów ubezpieczenia spłaty kredytu), nie może przekroczyć 5 proc. kwoty udzielonego kredytu konsumenckiego.

ZWROT WEKSLI PO SPŁACIE KREDYTU

Weksel lub czek konsumenta wręczony kredytodawcy w celu spełnienia lub zabezpieczenia świadczenia wynikającego z umowy o kredyt konsumencki powinien zawierać klauzulę: nie na zlecenie lub inną równoznaczną. W razie przyjęcia przez kredytodawcę weksla lub czeku niezawierającego klauzuli: nie na zlecenie i przeniesienia takiego weksla lub czeku na inną osobę kredytodawca obowiązany jest do naprawienia poniesionej przez konsumenta szkody w związku z zapłatą na rzecz posiadacza weksla lub czeku. Przepis ten stosuje się również, gdy weksel lub czek znalazł się w posiadaniu innej osoby wbrew woli kredytodawcy. Kredytodawca jest obowiązany niezwłocznie po spełnieniu przez konsumenta świadczenia wynikającego z umowy o kredyt konsumencki zwrócić weksel konsumentowi.

Przygotowanie programu naprawczego

Trzeba od razu zaznaczyć, że skuteczne działania sanacyjne wymagają posiadania przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. Wynika z tego, że jeśli chcemy skutecznie się obronić w sytuacji kryzysowej, sami musimy zainicjować działania. I to wcześniej niż bank zorientuje się w naszych kłopotach.

Zamiast więc ratować się kartą kredytową czy inną krótkoterminową pożyczką na wysoki procent, powinniśmy realnie ocenić sytuację i zaplanować działania długofalowe.

W sytuacji gdy możemy, realnie oceniając sytuację, prognozować, że kłopoty z płynnością są przejściowe, bo np. jesteśmy w trakcie zmiany pracodawcy, a ze znalezieniem nowego i zapewnieniem sobie dochodów na zbliżonym poziomie nie powinno być kłopotów, możemy wystąpić do banku, który udzielił nam kredytu z wnioskiem o wydłużenie okresu jego spłaty.

Cały czas musimy jednak pamiętać o tym, że w takiej sytuacji bank będzie wnikliwie badał naszą zdolność kredytową. Na pewno więc będziemy musieli przedstawić zaświadczenie od pracodawcy. Jeśli będzie w nim adnotacja, że jesteśmy w okresie wypowiedzenia, może to być dla banku dostateczny powód, by nie wyrazić zgody na zmianę warunków umowy kredytowej. Lepiej więc rozpocząć działanie (uzyskać odpowiednie zaświadczenie), nim umowa o pracę zostanie wypowiedziana.

Kredyt refinansowy

Alternatywnym rozwiązaniem może być zaciągnięcie nowego kredytu, który przeznaczymy na spłatę starego zobowiązania. Takie rozwiązanie może być szczególnie korzystne w sytuacji, gdy do spłaty pozostała nam już niewielka część starego kredytu.

Nowy kredyt na spłatę starego zobowiązania, zwany kredytem refinansowym, możemy uzyskać w tym samym banku, w którym spłacamy stare zobowiązanie, ale możemy też ubiegać się o niego w zupełnie innej instytucji finansowej. Nawet jeśli nasza zdolność kredytowa uległa obniżeniu (ale w ogóle taką zdolność mamy), z zawarciem umowy kredytowej nie powinno być problemu.

Jeśli możemy skorzystać z zabezpieczenia w formie hipoteki wpisywanej do księgi wieczystej nieruchomości, warto w celu refinansowania zadłużenia skorzystać z pożyczki hipotecznej. W przeciwieństwie do kredytów hipotecznych może być ona wykorzystana nie tylko na realizację inwestycji o charakterze mieszkaniowym, ale na każdy inny cel. Natomiast w związku z zabezpieczeniem w formie hipoteki oprocentowanie takiego kredytu będzie dużo niższe niż pożyczek o charakterze niehipotecznym.

Dlatego warto w ten sposób refinansować także kredyty niehipoteczne nawet wtedy, gdy nie mamy i nie przewidujemy kłopotów z obsługą zadłużenia. A w praktyce często jest tak, że gdy pożyczamy pieniądze nie możemy dysponować księgą wieczystą żadnej nieruchomości, bo jeszcze nie kupiliśmy mieszkania (albo księga jest dopiero zakładana), natomiast później wciąż płacimy, bez potrzeby, odsetki znacznie wyższe niż w przypadku, gdybyśmy zdecydowali się na refinansowanie zadłużenia.

UPADŁOŚĆ, CZYLI BANKRUCTWO

Trzeba pamiętać, że upadłość konsumencka jest równoznaczna z bankructwem. W wielu przypadkach poprawi sytuację finansową osób, które w tej chwili są w sytuacji bez wyjścia tylko w ten sposób, że wyzeruje ich stan majątkowy. Takie osoby praktycznie już nigdy więcej nie uzyskają żadnego kredytu czy jakiejkolwiek innej formy polegającej na rozkładaniu w czasie płatności za towary lub usługi. Mówiąc wprost - osoby takie będą zmuszone do życia wyłącznie za gotówkę. Natomiast w przypadku osoby, której nie objęła jeszcze egzekucja długu, upadłość konsumencka będzie oznaczała oddanie do dyspozycji likwidatora całego majątku (w tym np. mieszkania stanowiącego własność dłużnika), który ten spienięży drogą licytacji, a więc zazwyczaj po zaniżonej cenie. Jeśli tak uzyskana kwota nie pokryje zobowiązania, to reszta długu zostanie umożona.

Ważne!

Jeżeli po dokonaniu czynności bankowej obowiązek spełnienia świadczenia przeszedł na inne osoby w wyniku spadkobrania lub przekształcenia osoby prawnej albo gdy zachodzi potrzeba egzekucji z majątku wspólnego małżonków, podstawą egzekucji może być tytuł wykonawczy oparty na bankowym tytule egzekucyjnym zaopatrzonym w sądową klauzulę wykonalności nadaną przez sąd przeciwko tym osobom

Kredyt konsolidacyjny

Gdy zaś spłacamy kilka długów, np. kredyt mieszkaniowy, kredyt samochodowy i nieopatrznie zaciągnięty kredyt w karcie kredytowej, i wskutek rosnących stóp coraz trudniej jest nam regularnie spłacać te trzy zobowiązania, możemy pomyśleć o kredycie konsolidacyjnym.

Istotą kredytu konsolidacyjnego jest to, że służy on refinansowaniu wszystkich długów poprzez zamianę ich w jedno zobowiązanie. Korzyści z takiego kredytu mogą być wielorakie. Po pierwsze, jeśli może on mieć charakter kredytu lub pożyczki zabezpieczonej w formie hipoteki, będzie on niżej oprocentowany niż wcześniejsze zobowiązania. W przypadku długu w karcie kredytowej niżej nawet dwu- lub trzykrotnie.

Po drugie, zaoszczędzimy czas i opłaty, chociażby tylko dlatego, że płacić będziemy jedną ratę w miesiącu, a nie przykładowo trzy.

Po trzecie, skoro będzie to kredyt lub pożyczka hipoteczna, bank pozwoli nam zawrzeć umowę nawet na dziesięć lub więcej lat, jeśli więc spłacimy z tego kredytu pożyczki krótko- i średnioterminowe, suma spłacanych wcześniej przykładowo trzech rat kapitałowych może być nawet dziesięciokrotnie lub więcej razy niższa, co w zasadniczy sposób ulży naszym bieżącym wydatkom.

By uzyskać kredyt konsolidacyjny zabezpieczony wpisem hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości, niekoniecznie trzeba być jej właścicielem. W wielu bankach w takiej sytuacji wystarczy mieć prawo do takiego zadysponowania księgą wieczystą. Jeśli więc chcemy skonsolidować zadłużenie, by uniknąć kłopotów z jego spłacaniem, możemy np. ustanowić hipotekę na mieszkaniu rodziców (lub odwrotnie - dzieci), o ile tylko

zechcą oni nam pomóc w wybrnięciu z kłopotów.

Konsolidacja z polisą

Od niedawna banki oferują kredyty konsolidacyjne także osobom, które nie mogą ustanowić hipoteki na nieruchomości jako zabezpieczenia zobowiązania wobec banku. Nowy rodzaj kredytów hipotecznych zabezpieczony jest w formie ubezpieczeń na życie. Takie kredyty są rzecz jasna dużo droższe od hipotecznych, oszczędności, jakie można osiągnąć wskutek skonsolidowania długu są więc mniejsze, tym niemniej, jeśli konsolidujemy długi typu kredyt zaciągnięty w karcie kredytowej, obsługa zadłużenia w formie jednego zobowiązania może przynieść nam duże korzyści.

Jeśli są one na tyle duże, iż różnica między sumą wydatków wcześniej ponoszonych na spłatę kilku zobowiązań a wysokością raty kredytu konsolidacyjnego jest na tyle istotna, iż przywróci nam zdolność do bezproblemowej obsługi długu, warto poszukać ratunku w formie takiego kredytu.

Co istotne, także kredyty konsolidacyjne zabezpieczone w formie polisy mogą być kredytami długoterminowymi. Poza więc niższymi kosztami obsługi w stosunku do starych długów osiągniemy efekt zmniejszenia kwoty bieżącego wydatku na spłatę wskutek tego, że przez wydłużenie okresu spłaty odpowiednio zmniejszy się rata kapitałowa naszego długu.

Przy okazji warto wspomnieć, że jeśli mamy tylko przejściowe kłopoty ze spłatą długu, a posiadamy polisę na życie z funduszem kapitałowym, zamiast zadłużać się w karcie kredytowej, która jest wysoko oprocentowana, warto rozważyć wariant wycofania części pieniędzy zgromadzonych w ramach ubezpieczenia. W przypadku większości tego typu polis taka możliwość istnieje zazwyczaj po upływie trzech lat od zawarcia umowy ubezpieczenia.

Gdy bank już ma wiedzę o kłopotach

Niestety, jak pokazuje praktyka, największą grupę dłużników z kłopotami stanowią osoby, które nie podjęły odpowiednio wcześnie działań ratunkowych. Co gorsza, zazwyczaj osoby takie nie dokonały analiz i nie przygotowały się na taką okoliczność jeszcze przed zaciągnięciem kredytu lub pożyczki. Mówiąc wprost - w ogóle nie przewidywały one, że mogą mieć jakiekolwiek kłopoty ze spłatą długu lub nawet dopuszczając do siebie taką myśl, niebezpieczeństwo bagatelizowały. Sytuacja takich osób jest bardzo trudna i dla wielu z nich, zwłaszcza tych, które wpadły w pułapkę zadłużenia nie ma ratunku, przynajmniej do czasu uchwalenia i wprowadzenia w życie nowej ustawy, która ma dać możliwość ogłaszania upadłości konsumentom, na wzór upadłości przedsiębiorstw.

Większość dłużników, którzy wpadli w tarapaty związane ze spłatą długu, nie ma też świadomości, że w starciu z bankiem-wierzycielem stoją na z góry straconej pozycji. Wynika to z uprzywilejowania banków w kwestii egzekucji długu. Prawo bankowe pozwala bankom działać błyskawicznie, w tym bez obowiązku informowania dłużnika o pewnych podjętych działaniach. I to tak kluczowych, jak wystąpienie do sądu o nadanie klauzuli wykonalności tytułu egzekucyjnego, który bank sam wystawia tylko na podstawie swojej decyzji. A ma do tego naszą zgodę, bo praktycznie w każdej umowie kredytowej zawarty jest zapis, iż w przypadku niedotrzymywania warunków umowy dłużnik-kredytobiorca dobrowolnie poddaje się egzekucji na zasadach określonych w art. 96 prawa bankowego.

Mało kto, ubiegając się o kredyt, analizuje treść tego przepisu. Tymczasem zgodnie z nim na podstawie ksiąg banków lub innych dokumentów związanych z dokonywaniem czynności bankowych, banki mogą wystawiać bankowe tytuły egzekucyjne.

W bankowym tytule egzekucyjnym należy oznaczyć bank, który go wystawił i na rzecz którego egzekucja ma być prowadzona, dłużnika zobowiązanego do zapłaty, wysokość zobowiązań dłużnika wraz z odsetkami i terminami ich płatności, datę wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego, jak również oznaczenie czynności bankowej, z której wynikają dochodzone roszczenia, oraz wzmiankę o wymagalności dochodzonego roszczenia. Bankowy tytuł egzekucyjny należy opatrzyć pieczęcią banku wystawiającego tytuł oraz podpisami osób uprawnionych do działania w imieniu banku.

W przypadku egzekucji przeciwko kilku osobom lub z kilku części składowych majątku dłużnika można wystawić dalsze tytuły egzekucyjne.

PRZYKŁAD: DODATKOWE ZABEZPIECZENIE KREDYTU

Dla przykładu, jeśli dłużnik spłaca kredyt zabezpieczony w formie weksli i ubezpieczenia, a dysponuje nieruchomością, do której księgi wieczystej można dokonać wpisu hipoteki, może zaproponować bankowi ustanowienie dodatkowo takiego zabezpieczenia. I odwrotnie. Jeśli kredytobiorca spłaca kredyt hipoteczny, a ma samochód niewpisany do rejestru zastawów albo inne składniki majątku ruchomego, może zaproponować wierzycielowi ustanowienie, jako dodatkowego zabezpieczenia, zastawu na samochodzie (wówczas z wpisem do rejestru zastawów) lub na innych ruchomościach.

PRZYKŁAD: JAK POWSTAJE PUŁAPKA ZADŁUŻENIA

Jeśli ktoś wpadł w pętlę zadłużenia, został mu zlicytowany cały majątek, a mimo to nie wystarczyło to na uwolnienie się z długu, to obecnie taka osoba musi oddawać komornikowi część każdego uzyskanego dochodu. Wskutek naliczania od długu odsetek w karnej wysokości dług ten nieustannie rośnie i jest praktycznie nie do spłacenia już do końca życia dłużnika. Dzięki ogłoszeniu upadłości konsumenckiej ten rosnący w nieskończoność dług zostanie skasowany.

10 PRZYKAZAŃ DLA DŁUŻNIKA

1. Nie pożyczaj pieniędzy w formie kredytu lub pożyczki, gdy jest ryzyko, iż w najbliższym czasie możesz utracić stałe źródło dochodów. 2. Pamiętaj, że zawsze zdecydowanie bardziej optymistycznie oceniasz swoje możliwości finansowe niż bank lub którykolwiek inny kredytodawca, a pozycja dłużnika zawsze jest gorsza od pozycji wierzyciela. 3. Nawet jeśli obecnie stać cię na regularne spłaty rat kredytowych w określonej wysokości, tak ustal warunki umowy kredytowej, by były one niższe i stwarzały rezerwę na ewentualny wzrost kosztów obsługi zadłużenia wskutek podwyższenia oprocentowania itp. 4. Jeśli możesz wybierać między kredytem kwalifikowanym do kredytów konsumenckich a pożyczką niezaliczaną do tej kategorii, wybierz ten pierwszy, choćby koszty jego obsługi były nieco wyższe. 5. Zawierając umowę kredytową lub umowę pożyczki, zadbaj, by zawarte w niej były zasady i warunki wydłużenia okresu spłaty kredytu, przystąpienia do długu osób trzecich, ustanowienia dodatkowych zabezpieczeń itp. regulacje, które mogą być zastosowane w przypadku kłopotów z regularną spłatą długu, choćbyś nie dopuszczał myśli, iż w okresie korzystania z kredytu takie okoliczności zajść mogą. 6. Jeśli to możliwe, zaciągając kredyt lub pożyczkę, wykup ubezpieczenie na wypadek utraty pracy. W ten sposób kupisz sobie nawet pół roku dodatkowego czasu na rozwiązanie problemu długu, bo w tym czasie kredyt obsługiwany będzie z polisy. 7. Nie zaniedbuj żadnych warunków zawartych w umowie kredytowej, w tym zwłaszcza nie bagatelizuj żądań banku przedstawiania co jakiś czas zaświadczeń o dochodach. I to nawet jeśli raty spłacasz zawsze w terminie, a bank ma informacje o tych dochodach, bo twoje wynagrodzenie za pracę jest przelewane na konto w banku kredytodawcy. 8. Jeśli zaczyna ci brakować pieniędzy na regularne płacenie rat kredytowych, w żadnym przypadku nie ratuj się zaciąganiem dodatkowych pożyczek, zwłaszcza ekspresowych lub za pośrednictwem kart kredytowych. W takiej sytuacji staraj się skonstruować i natychmiast wdrożyć długoterminowy plan działań awaryjnych. 9. Gdy przewidujesz kłopoty z własną płynnością finansową, nawet krótkotrwałe i przejściowe, reguluj w pierwszej kolejności te zobowiązania, zwłaszcza kredyty, w przypadku których wyraziłeś w umowie zgodę na dobrowolne poddanie się egzekucji. 10. Pamiętaj, że lepiej wydłużyć okres kredytowania za cenę zapłaty dodatkowych odsetek, niż ryzykować, że wierzyciel wystąpi na drogę egzekucji zobowiązania.

Bankowy tytuł egzekucyjny

Bankowy tytuł egzekucyjny może być podstawą egzekucji prowadzonej według przepisów kodeksu postępowania cywilnego po nadaniu mu przez sąd klauzuli wykonalności wyłącznie przeciwko osobie, która bezpośrednio z bankiem dokonywała czynności bankowej albo jest dłużnikiem banku z tytułu zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z czynności bankowej i złożyła pisemne oświadczenie o poddaniu się egzekucji oraz gdy roszczenie objęte tytułem wynika bezpośrednio z tej czynności bankowej lub jej zabezpieczenia.

Oświadczenie o poddaniu się egzekucji powinno określać kwotę zadłużenia, do której bank może wystawić bankowy tytuł egzekucyjny, oraz termin, do którego bank może wystąpić o nadanie temu tytułowi klauzuli wykonalności. Dłużnik może się również poddać egzekucji wydania rzeczy, w przypadku gdy ustanowiono zastaw rejestrowy lub dokonano przeniesienia własności w celu zabezpieczenia roszczenia

Wniosek banku o nadanie klauzuli wykonalności sąd rozpoznaje niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie trzech dni od dnia jego złożenia.

Taki wniosek w tak szybkim tempie sąd rozpoznaje na posiedzeniu niejawnym i nie musi o nim informować zainteresowanych, w tym dłużnika. Często jest więc tak, że dłużnik-kredytobiorca dowiaduje się o egzekucji długu od komornika, który zastuka do jego drzwi.

Dlatego jeśli bagatelizowaliśmy kłopoty, wychodząc z założenia, że jakoś to będzie, znajdziemy się w sytuacji praktycznie bez wyjścia. Bank wypełni weksle, które jako weksle in blanco złożyliśmy w formie zabezpieczenia długu. Zrobi użytek z hipoteki wpisanej do księgi wieczystej nieruchomości albo z praw wynikających z przewłaszczenia na zabezpieczenie czy zastawu ustanowionego np. na samochodzie, wpisanego zresztą zgodnie z prawem do rejestru zastawów.

A dalej sprawy potoczą się błyskawicznie, bo do akcji wkroczy komornik. Poza zajęciem majątku, który stanowił zabezpieczenie kredytu może on zająć część wynagrodzenia za pracę albo emerytury wypłacanej przez ZUS.

Szybkie negocjacje z bankiem

Dlatego nie mamy wyboru - musimy rozmawiać z bankiem, najszybciej jak tylko się da. Strategia oparta na założeniu, że jakoś to będzie, jest najgorszą z możliwych.

Przy czym przed zgłoszeniem się do banku sami musimy przygotować propozycję programu naprawczego. Nie oczekujmy, że to bank nam zaoferuje, co mamy zrobić, by nie skorzystał on z możliwości wystawienia tytułu egzekucyjnego. Poza tym pamiętajmy, że jeśli mamy kilka długów, rozmawiać trzeba od razu ze wszystkimi wierzycielami, nawet z tymi, zobowiązania na rzecz których wykonywaliśmy do tej pory w terminie. Informacja o naszych kłopotach ze spłatą jednego zobowiązania trafi bowiem natychmiast do Biura Informacji Kredytowej, a tym samym inni wierzyciele uzyskają tę informację chociażby w toku rutynowych czynności dotyczących monitorowania nas jako dłużników. I potencjalne zagrożenie niewypłacalnością kredytobiorcy z tytułu innych zobowiązań może być dla nich dostatecznym powodem do wypowiedzenia umowy kredytu lub pożyczki z żądaniem natychmiastowej spłaty pozostałej części długu.

Co gorsza, stawiając długi w stan natychmiastowej wymagalności wszyscy kredytodawcy i inni wierzyciele wykorzystają zapisy w umowach kredytowych, które w takiej sytuacji dają im prawo do naliczania, w miejsce umownych odsetek, odsetek od przeterminowanych zobowiązań, aktualnie w maksymalnej wysokości 29 proc. rocznie. A to sprawi, że spirala naszego zadłużenia zacznie się nakręcać w tak szybkim tempie, że zaspokojenie wierzycieli może przerosnąć nasze możliwości, nawet po spieniężeniu całego majątku.

Co bankowi możemy zaproponować? Przede wszystkim działania wyżej już omówione, które rekomendowaliśmy osobom przewidującym możliwość wystąpienia kłopotów ze spłatą długu. W pierwszej kolejności więc wydłużenie okresu spłaty kredytu, dzięki czemu możliwe będzie dostosowanie (przez odpowiednie zmniejszenie części kapitałowej) bieżących rat kredytu do naszych nowych (gorszych) możliwości finansowych.

Niestety, jeśli utraciliśmy zdolność kredytową (np. wskutek braku stałego źródła dochodów spowodowanego rozwiązaniem umowy o pracę), przekonanie banku do takich zmian w umowie kredytowej będzie trudne. Nie powinniśmy się jednak tym zrażać.

Jeśli już utraciliśmy zdolność kredytową, a wcześniej nie podjęliśmy odpowiednich działań, to w tym wariancie nie mamy co liczyć na kredyt refinansowy czy tym bardziej konsolidacyjny.

EGZEKUCJA Z WYNAGRODZENIA

Zgodnie z art. 87 kodeksu pracy z wynagrodzenia za pracę, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych, podlegają potrąceniu tylko następujące należności: • sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, • sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne, • zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi, • kary pieniężne przewidziane w kodeksie pracy,

Potrąceń dokonuje się według powyższej kolejności. Potrącenia nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych trzech piątych wynagrodzenia.

Przystąpienie do długu

Inne rozwiązanie, które możemy zaoferować bankowi, to przystąpienie do długu innej osoby. Oczywiście, o ile taką wcześniej znajdziemy. Jednak jeśli rodzice (dzieci, inni krewni lub znajomi) zechcą nam pomóc, a mają odpowiednią zdolność kredytową (przede wszystkim dochody ze stałego źródła w wysokości adekwatnej do kosztów bieżącej obsługi zadłużenia), bank może uznać, że przejęcie przez nie na siebie spłacania kredytu jest dobrym programem naprawczym.

Innym wariantem takiego rozwiązania jest przejęcie przez inną osobę naszego długu. Jest to jednak rozwiązanie bardziej skomplikowane. Alternatywą dla niego jest zaciągnięcie przez osobę chcącą nam pomóc własnego kredytu z przeznaczeniem go, jako prywatnej dla nas pożyczki, na spłatę kredytu, który może być przez bank postawiony w stan natychmiastowej wykonalności. Oczywiście, jeśli osoba chcąca nam pomóc ma własne oszczędności, taka pożyczka nie musi się wiązać z zaciąganiem przez nią kredytu.

Bank może zaakceptować takie rozwiązanie, gdyż umożliwia to prawo bankowe. Zgodnie z przepisami, bankowy tytuł egzekucyjny może być także podstawą egzekucji przeciwko osobie trzeciej, gdy osoba ta przejmie dług wynikający z czynności bankowej.

Jeszcze innym rozwiązaniem jest bezpośrednie wpłacenie przez taką osobę odpowiedniej kwoty do banku, jako swoistej kaucji na czas, gdy spłacimy kredyt zgodnie z warunkami umowy kredytowej. Prawo bankowe stanowi, iż w celu zabezpieczenia wierzytelności banku dłużnik lub osoba trzecia może przenieść określoną kwotę w złotych lub w innej walucie wymienialnej na własność banku. Bank jest zobowiązany do zwrotu tej kwoty po uzyskaniu spłaty zadłużenia wraz z należnymi odsetkami i prowizją.

Bank nie ma obowiązku zwrotu części kwoty przyjętej na własność, równej niespłaconej sumie zadłużenia wobec banku, odsetek i prowizji oraz innych kosztów poniesionych przez bank w związku z odzyskaniem wierzytelności.

Bank może wypłacić dłużnikowi lub osobie trzeciej zabezpieczającej wierzytelność wynagrodzenie za okres korzystania z przejętej kwoty.

Takie rozwiązanie może być zastosowane przede wszystkim wtedy, gdy przyczyną utraty zdolności kredytowej, a w konsekwencji pojawienia się zagrożenia, iż bank zażąda spłaty kredytu przed terminem, jest utrata stałego źródła dochodów, zaś sam dłużnik ma środki (np. z oszczędności) do bieżącej obsługi zadłużenia.

W ramach programu naprawczego możemy też zaoferować bankowi-wierzycielowi, o ile to tylko możliwe, ustanowienie dodatkowych zabezpieczeń - w formie hipoteki, zastawu, przewłaszczenia na zabezpieczenie itp.

Prawo bankowe reguluje tę kwestię bowiem w sposób następujący: zabezpieczenie wierzytelności banku może być dokonane w drodze przeniesienia na bank przez dłużnika lub osobę trzecią, do czasu spłaty zadłużenia wraz z należnymi odsetkami i prowizją, prawa własności rzeczy ruchomej lub papierów wartościowych.

W przypadku gdy przeniesiona została własność rzeczy określonej co do gatunku lub zbioru rzeczy, dłużnik lub osoba trzecia obowiązani są wyodrębnić i oznaczyć rzecz lub zbiór rzeczy oraz - jeżeli umowa nie stanowi inaczej - prowadzić ewidencję zmian w zakresie przedmiotu przewłaszczenia.

Karencja na czas sprzedaży majątku

Jeśli nie mamy możliwości pożyczenia pieniędzy lub nie możemy liczyć na pomoc rodziny albo znajomych mających dostateczną zdolność kredytową, by spełnić oczekiwania banku-wierzyciela, a mamy jakiś majątek ruchomy albo nieruchomy, musimy go spieniężyć. I to sami, zamiast wariantu, w którym zrobi to za nas komornik. To drugie rozwiązanie bowiem wiązać się będzie z dodatkowym dla nas kosztem.

By uprzedzić działania egzekucyjne banku w czasie, w którym będziemy starali się sprzedać mieszkanie, samochód lub majątek w innej formie, powinniśmy to działanie uzgodnić z bankiem-wierzycielem. Proponując takie rozwiązanie jako formę planu naprawczego zaistniałej sytuacji możemy jednocześnie wystąpić do banku z wnioskiem o zawieszenie spłaty części kapitałowej rat kredytu na okres potrzebny do sfinalizowania transakcji. Oczywiście o ile nasza sytuacja finansowa pozwala nam na spłatę przynajmniej samych odsetek, bo banki zazwyczaj oczekują, jako minimum, przynajmniej regularnej obsługi tej części zadłużenia.

O taką karencję możemy się starać nawet jeśli umowa kredytowa nie przewiduje standardowo takiej możliwości. W takim przypadku jednak powinniśmy się spodziewać, że ceną za taki kompromis ze strony wierzyciela będzie podwyższenie oprocentowania kredytu lub żądanie dodatkowego ubezpieczenia zobowiązania.

SŁOWNIK KREDYTOBIORCY

ANEKS - pisemny zapis zmian warunków umowy, podpisywany w przypadku, gdy kredytobiorca zmienia walutę kredytu, dokonuje wcześniejszej spłaty, zmienia termin przelewu transzy itp. KREDYT DENOMINOWANY - kredyt udzielony w walucie obcej przeliczonej na walutę polską według aktualnego kursu. Podstawą oprocentowania kredytu denominowanego jest stopa procentowa wybranej waluty obcej. KREDYT REFINANSOWY - to nowy kredyt, który ma być przeznaczony na spłatę innego, zazwyczaj jednego kredytu, który został udzielony wcześniej na mniej korzystnych warunkach. KREDYT KONSOLIDACYJNY - to kredyt, który ma być przeznaczony na skonsolidowanie długu, czyli spłatę kilku innych kredytów i pożyczek. KREDYT KONSUMPCYJNY - to kredyt, w przypadku którego w umowie z bankiem nie jest określony cel, na jaki zostaną wydatkowane pożyczone pieniądze. KREDYT HIPOTECZNY - to kredyt, którego zabezpieczeniem (docelowym) jest wpis hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości. Przeznaczony jest zazwyczaj na inwestowanie w nieruchomość lub refinansowanie kredytu budowlanego, ale coraz częściej w ofercie banków są takie kredyty służące konsolidacji zadłużenia. POŻYCZKA HIPOTECZNA - to praktycznie to samo co kredyt hipoteczny, choć umowa między bankiem i pożyczającym oparta jest na przepisach kodeksu cywilnego. Pożyczkę taką zazwyczaj można też wykorzystać na dowolny cel konsumpcyjny, gdyż bank nie kontroluje sposobu wydatkowania pożyczonej kwoty. KARENCJA - określony w umowie kredytowej okres zawieszenia spłaty kapitału. Kredytobiorca spłaca wówczas tylko odsetki. Niektóre banki dopuszczają także karencję w spłacie odsetek. WKŁAD WŁASNY - środki własne, które kredytobiorca przeznacza na zakup nieruchomości. Wkład własny pozwala na obniżenie oprocentowania kredytu, jednocześnie jego brak podwyższa oprocentowanie oraz wymaga dodatkowego kosztu w postaci ubezpieczenia brakującego wkładu.

Źródło: GP

Powrót